Bornholm od lat uchodzi za jedną z najlepszych wysp do zwiedzania na dwóch kółkach. Niewielkie odległości, dobrze oznakowane trasy i różnorodny krajobraz sprawiają, że można tu połączyć spokojną rekreację z prawdziwie aktywnym urlopem. W ciągu kilku dni da się zobaczyć portowe miasteczka, klifowe wybrzeże, lasy Almindingen, piaszczyste plaże oraz charakterystyczne okrągłe kościoły. Najważniejsze jest jednak dobre przygotowanie, bo choć Bornholm nie jest górską wyspą, potrafi zaskoczyć wiatrem, szutrowymi odcinkami i dłuższymi podjazdami.
Kiedy najlepiej wybrać się na Bornholm?
Najbardziej rowerowy sezon trwa od maja do września. W czerwcu dni są bardzo długie, przyroda intensywnie zielona, a ruch turystyczny jeszcze umiarkowany. Lipiec i sierpień oferują najwyższe temperatury oraz pełną dostępność restauracji, kempingów i atrakcji, ale trzeba liczyć się z większą liczbą osób na popularnych trasach wokół Gudhjem, Allinge czy Dueodde.
Wrzesień bywa świetnym wyborem dla osób, które wolą spokojniejszą jazdę. Morze wciąż łagodzi temperaturę, a wyspa nabiera bardziej kameralnego charakteru. Należy jednak pamiętać, że pogoda nad Bałtykiem zmienia się szybko. Nawet w środku lata warto zabrać lekką kurtkę przeciwdeszczową, warstwę ocieplającą oraz rękawiczki na chłodniejsze poranki. Największym wyzwaniem bywa wiatr, zwłaszcza na otwartych fragmentach północnego i południowego wybrzeża.
Trasy rowerowe dla różnych poziomów zaawansowania
Bornholm ma rozbudowaną sieć tras rowerowych, często poprowadzonych dawnymi liniami kolejowymi. Są one wygodne, bezpieczne i w dużej mierze oddzielone od ruchu samochodowego. Szlaki oznaczone są numerami, a przy najważniejszych skrzyżowaniach znajdziemy drogowskazy z odległościami do kolejnych miejscowości.
Osobom rozpoczynającym przygodę z wyspą można polecić trasę z Rønne do Nexø przez Aakirkeby. To spokojny wariant prowadzący przez środek Bornholmu, dobry na pierwszy dzień i oswojenie się z lokalną infrastrukturą. Bardzo przyjemna jest też droga z Rønne do Hasle, a następnie wzdłuż zachodniego wybrzeża. Odcinki są łatwe, a po drodze można zatrzymać się przy wędzarniach i niewielkich portach.
Bardziej doświadczeni rowerzyści powinni zaplanować północ wyspy. Okolice Hammershus, Sandvig i Allinge są bardziej pofałdowane, za to oferują najbardziej widowiskowe widoki na skaliste wybrzeże. Warto zostawić sobie czas na postoje, ponieważ krótkie, ale strome podjazdy potrafią dać w kość, zwłaszcza podczas jazdy z sakwami. Miłośnicy szutrów i rowerów gravelowych znajdą wiele ciekawych dróg w lesie Almindingen oraz w centralnej części wyspy.
Jaki rower i wyposażenie sprawdzą się najlepiej?
Na większości tras dobrze poradzi sobie rower trekkingowy, crossowy albo gravel. Szosówka również ma sens, ale warto pamiętać, że część atrakcyjnych dróg prowadzi po utwardzonym szutrze, leśnych alejkach lub nierównych nawierzchniach. Rower górski przyda się osobom planującym jazdę po bardziej naturalnych ścieżkach, choć nie jest konieczny do turystycznego objechania wyspy.
Jeśli nie chcesz przewozić własnego sprzętu, wypożyczalnie działają w Rønne, Nexø, Gudhjem i kilku innych miejscowościach. W sezonie dobrze zarezerwować rower wcześniej, szczególnie elektryczny lub wyposażony w przyczepkę dla dziecka. E-bike może być rozsądnym rozwiązaniem dla osób, które chcą pokonywać dłuższe dystanse bez nadmiernego zmęczenia albo podróżują z większym bagażem.
Do podstawowego wyposażenia warto dodać zapasową dętkę, pompkę, multitool, bidon i małą apteczkę. Przydadzą się także sakwy lub wodoodporny plecak, ponieważ przewożenie wszystkiego na plecach szybko staje się uciążliwe. Kask nie jest obowiązkowy dla dorosłych, ale zdecydowanie warto go używać. Dobrze mieć również lampki — nie tylko na wieczorną jazdę, lecz także dla lepszej widoczności podczas deszczu i mgły.
Planowanie noclegów i dziennych odcinków
Bornholm jest kompaktowy, ale nie warto próbować objechać go w jeden dzień. Pełna pętla wokół wyspy to około 150 kilometrów, a dodatkowe zjazdy do plaż, zabytków i punktów widokowych łatwo zwiększają dystans. Dla większości turystów wygodny rytm to 40–70 kilometrów dziennie. Pozwala on nie tylko jechać, lecz także zwiedzać, kąpać się w morzu i odpocząć przy lokalnym jedzeniu.
Najwygodniejszą bazą na początek i koniec podróży jest Rønne, gdzie przypływają promy. Jeśli jednak planujesz kilkudniową trasę, lepiej nocować w różnych częściach wyspy. Gudhjem sprawdzi się jako punkt wypadowy na północ i wschód, Nexø ułatwi poznawanie południowo-wschodnich plaż, a okolice Dueodde będą dobrym wyborem dla osób szukających ciszy.
W sezonie miejsca na kempingach i w pensjonatach potrafią znikać szybko. Rezerwacja noclegu z wyprzedzeniem daje większą swobodę, zwłaszcza gdy podróżujesz w grupie. Warto też sprawdzić, czy obiekt ma bezpieczne miejsce do przechowania rowerów oraz możliwość wysuszenia odzieży po deszczowym dniu.
Nie tylko najpopularniejsze miejsca
Rower daje na Bornholmie przewagę nad samochodem: łatwo skręcić w boczną drogę, zatrzymać się przy małym porcie albo dotrzeć do mniej oczywistych zakątków. Poza Hammershus, Gudhjem i plażą Dueodde warto szukać niewielkich wiosek, dawnych kamieniołomów, leśnych jezior oraz lokalnych wędzarni. Inspiracji do układania mniej typowej trasy dostarcza tekst co warto zobaczyć na Bornholmie poza utartym szlakiem.
Na wyspie obowiązuje prosta zasada: plan warto mieć, ale dobrze zostawić w nim miejsce na spontaniczność. Czasem najlepszym punktem dnia okazuje się nieznana plaża, stoisko z lodami w małej miejscowości albo widok na morze znaleziony tuż za zakrętem. Bornholm najlepiej poznaje się właśnie w takim tempie — aktywnie, ale bez pośpiechu.
